SKRZATUSZ 2013 ! ♥

niedziela, 15 września 2013

Hej Kochani
Tak znów długo nie pisałam, ale było to spowodowane wczorajszym wyjazdem na Diecezjalne spotkanie młodych w Skrzatuszu, z którego wróciłam przed 1, straaasznie zmęczona, nic dziwnego, po takich przeżyciach jakich się tam doznało, nie było innej opcji, żeby mieć siłę na cokolwiek. Dlatego od razu po przyjeździe lekko się ogarnęłam i poszłam od razu spać, bo byłam od 7:30 na nogach. 
UWIELBIAM SPOTKANIA W SKRZATUSZU!! Wczoraj był to mój drugi wyjazd w to cudowne miejsce! Byłam też w tamtym roku, ale to pisałam już kiedyś na blogu jak wzięło mnie na wspomnienia (KLIK)  W tym roku było o wieele lepiej niż w tamtym! Na początku powitanie przez biskupa, na które się spóźniliśmy, bo mieliśmy małe opóźnienie autobusu.. Później koncert zespołu „Armia Dzieci”. Później konferencja o. Antonello i Enrique, później chwila przerwy i kolejna konferencja z ojcami. I później cudowna adoracja! Było to coś niesamowitego, coś co jest baardzo ciężko opisać słowami. Coś co zapamiętam do końca życia! Ta moc, ta atmosfera, to takie inne uczucie, jak najbardziej pozytywne! Uczucie, że Bóg jest przy mnie. Moment adoracji, moment modlitwy nad głowami ludzi, ten moment, gdy ludzie upadają na ziemię, gdy doznają spoczynku Ducha Świętego, ja osobiście go nie zaznałam, ale byłam blisko, sądzę, że gdyby ksiądz postał nade mną chwilę dłużej to upadłabym. Czułam jednak coś innego, coś niezwykłego. Coś takiego jakby ktoś miał władzę nad moim umysłem, nad moimi czynami, nad moimi łzami, których nie mogłam powstrzymać przez całą adorację. Na dodatek te wszystkie pieśni, słowa, wszystko sprawiło, że nie umiałam powstrzymać łez (ajj, jeszcze zaraz się rozpłaczę to pisząc :c) Gdy zobaczyłam pierwszą osobę, która upada gdzieś przede mną, byłam w szoku, widziałam, że cos takiego się zdarza, bo ksiądz w 3 kl. nam opowiadał o takim czymś, później czytałam też o tym, ale nie wiedziałam, że zobaczę coś takiego na własne oczy! A jednak, było to cudowne uczucie. Widząc pierwsze upadające osoby, obce osoby to zaczęłam płakać jeszcze bardziej, a widząc jak upadają osoby od nas ze szkoły, które znam od wieelu lat, hm... wtedy to już w ogóle nie mogłam powstrzymać łez..  Gdy podszedł do mnie ten ksiądz i modlił się nad moją głową czułam jakby on miał moc taką, że kontroluje moim umysłem, łzy zaczęły mi lecieć raz z jednego oka raz z drugiego, zaczęło być mi strasznie gorąco, czułam coś niezwykłego. Przed oczami miałam swoje złe i dobre zachowania oraz rady, żeby pozbyć się tych złych. Od wczorajszego wieczoru czuję się jakbym zaczęła pewien etap swojego życia na nowo. Może to dziwne dla niektórych ludzi, ale tak na prawdę jest! Czuję się inaczej, lepiej! Bałam się wczoraj podczas tej modlitwy, np. że zacznę krzyczeć strasznie głośno jak niektóre osoby, że nie będę wiedziała co sie ze mną dzieje, i w sumie z tym, że nie wiedziałam co się ze mną dzieje, troche tak było, ale jak najbardziej pozytywnie jest. Moje życie zmieniło się o 180 stopni, tak czuję. Pisząc to włączoną mam relację z wczoraj (KLIK) Mimo tego, że słyszę tylko głos, przeżywam wszystko tak samo jak wczoraj, powstrzymuję łzy, bo koło mnie siedzą rodzice a nie chcę pytań i wgl.. (wrr, lecą mi łzy ;c) 
Zobaczcie zdjęcia, które znalazłam na internecie z wczoraj, ja mam kilka, ale robione moim telefonem są straszne ;/
biskup Edward Dajczak
o. Antonello 

o. Enrique

fot. Maciek Hryb

A teraz idę się ogarnąć do kościoła na 18, a już 17;17 :o
Postaram się też dokończyć tego posta później, albo dodać też o Skrzatuszu po moim powrocie i ogarnęciu się później do szkoły.
A jak na razie to miłego popołudnia życzę! <3

9 komentarzy:

  1. No to fajny weekend miałaś ^^ I dlatego się wiersza nie nauczyłaś xD
    Jula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sobotę, hę ^^ trochę sie nauczyłam, do jutra się nauczę :3

      Usuń
    2. Wiersz spoko jest ^^ My w tamtym roku mielismy recytowac proze. To dopiero była masakta ;/

      PS. Fajny wygląd bloga ;)

      Usuń
  2. na pewno miałaś udany weekend :D
    obserwujemy? :D
    http://fotografia-cytrus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo, widzę że pozytywnie wspominasz te dwa spotkania:D

    Mam prośbę- mogłabyś poklikać kilka razy u mnie na blogu w banner Sheinside? Będę okropnie wdzięczna. Jeśli to zrobisz, napisz o tym w komentarzu:) Odwdzięczę się czym chcesz!

    OdpowiedzUsuń
  4. pieniądze z połowinek chcą dać na wycieczkę.. gorzej że nikt nie chce jechać a wszyscy chcą imprezę..

    OdpowiedzUsuń
  5. MEGA ŁADNIE PISZESZ ! ZDJĘCIA PIĘKNE !<3
    ZAPRASZAM: http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia